Samochody z komisu

b96Jakbyśmy nie próbowali czarować i udawać, że jest inaczej, prawda jest niestety taka, że większości Polaków nie stać na kupienie nowego auta, w związku z czym są oni zmuszeni do zakupu używanego samochodu, bardzo często sprowadzonego z zagranicy. Budżet na taki samochód nie jest zazwyczaj zbyt duży i mieści się w granicach 5-15 tysięcy złotych. W tym zakresie cenowym można kupić auto w dobrym stanie, jednak trzeba się uzbroić w cierpliwość i nastawić na długie poszukiwania. I nie oszukujmy się, nikt nie sprzeda nam dobrego auta za jakieś psie pieniądze. W biznesie aut używanych coś takiego jak „okazja” nie istnieje.

Uważajmy na komisy. Często nie brakuje w nich nieuczciwych sprzedawców, dlatego lepiej poszukać samochodu u prywatnego sprzedawcy, zwłaszcza, gdy właściciel ma auto od nowości. Wiadomo jednak, że takich okazji jest mało, a do tego szybko znikają.

Co więcej, lepiej unikać najpopularniejszych modeli, bo (co paradoksalne) znaleźć dobry egzemplarz i trudniej wynegocjować cenę. Samochody mniej znanych marek kupimy za niższe kwoty, bo takie nie sprzedają się tak szybko. Uważajmy też na auta „bezwypadkowe”, często sprowadzane z zagranicy. Bardzo często to zwykłe oszustwo handlarzy. Lepiej kupić auto po niewielkiej kolizji, o której właściciel nas poinformował, niż niby „bezwypadkowy” samochód, który tak naprawdę uległ bardzo poważnej kolizji.

Mechanik mechanikowi nierówny

Pewnie nie raz spotkaliśmy się z ostrzeżeniami, by przed wizytą w warsztacie samochodowym każdy kierowca spisał stan licznika, zrobił zdjęcia auta, poziomu paliwa i innych ważnych elementów samochodu. Prasa fachowa bardzo często traktuje mechaników samochodowych mających własne warsztaty jako naciągaczy i oszustów. Niestety, zarzuty nie wzięły się znikąd.

a33Jak mówi mądre przysłowie – w każdym kłamstwie znajdzie się ziarenko prawdy. Niestety, niektórzy „garażowcy” psują opinię całej branży mechaników samochodowych. Wśród przedstawicieli tego zawodu nie brak profesjonalistów i ludzi rzetelnych, którzy prędzej oddaliby swoją miesięczną wypłatę niż celowo przyczynili się do szkody swoich klientów. Z drugiej strony, dość często spotkać można zwykłych oszustów, którzy albo nie naprawią dobrze awarii, albo jeszcze dodatkowo coś zepsują.

Każdy nowy samochód najpierw serwisowany jest w Autoryzowanej Stacji Obsługi. Po upływie okresu gwarancji trafia zazwyczaj do jednego z niezależnych warsztatów samochodowych, chociaż nie jest to regułą. Niektórzy właściciele ufają tylko serwisom i w nich naprawiają swoje auta nawet po skończonej gwarancji. Autoryzowane serwisy mają jednak kilka podstawowych wad. Po pierwsze – są drogie. Za jedną roboczogodzinę serwis potrafi zażyczyć sobie aż 200 zł, podczas gdy dobrej jakości prywatne warsztaty samochodowe czasem nawet trzy razy mniej. Co więcej, pracownicy warsztatów samochodowych mają zazwyczaj o wiele większą wiedzę i doświadczenie niż ich koledzy z autoryzowanych serwisów. Oczywiście nie wolno generalizować, bo zdarzają się perfekcyjne ASO, podobnie jak kiepscy mechanicy samochodowi.

Nie warto naprawiać

z97Właśnie odebrałem telefon od stałego klienta, który po raz kolejny jedzie do mnie ze swoim wiecznie psującym się samochodem i liczy na to, że z jego starego rzęcha uda się coś jeszcze wykrzesać. Jako mechanik samochodowy Żory, moim zadaniem jest naprawianie samochodów w przypadkach awarii, zepsuć i kolizji. Nie oznacza to jednak, że każde zlecenie przyjmuję z takim samym zadowoleniem. Są zlecenia łatwiejsze i trudniejsze, są te bardziej i te mniej przyjemne. Podejrzewam, że naprawa samochodu wspomnianego klienta będzie nie tylko długotrwała, ale i męcząca. Gdy naprawia się samochód, w którym tak naprawdę wszystko wymaga wymiany, człowiek tylko się denerwuje.

Moim zdaniem klient, gdyby miał choć trochę oleju w głowie, już dawno sprzedałby ten samochód, trochę dołożył i kupił coś o wiele lepszego. Koszty naprawy samochodu już dawno przekroczyły jego wartość, co jak dla mnie jest sytuacją wręcz śmieszną. Drogie naprawy są konieczne, jednak tylko w przypadku tych samochodów, które mają szansę jeszcze trochę pojeździć. Samochód mojego klienta, choć regularnie wskrzeszany, na pewno nie dotrwa do końca tego roku.

Oczywiście nie poradzę klientowi sprzedaży starego auta i kupna lepszego, bo po pierwsze to nie moja sprawa, a po drugie straciłbym klienta. Naprawa jego rzęcha to dla mnie zawsze okazja do zarobienia i to zarobienia całkiem sporo.

Nieudany zakup

Myślałem, że kupując dobry, używany samochód od kogoś, kogo znam, w jakiś sposób ustrzegam się przed szybką wizytą u mechanika samochodowego, mechanik samochodowy Będzin. Niestety, rzeczywistość wygląda zgoła inaczej, ponieważ już po miesiącu użytkowanie nowego-starego samochodu coś zaczęło w nim rzęzić i musiałem oddać go do mechanika.

q97b

Nie jestem w stanie wypowiedzieć słowami jak bardzo byłem zdenerwowany na całą tę sytuację. Człowiek kupuje samochód od zaufanego sprzedawcy, jest zadowolony, że udało mu się dobić interesu życia, a tu nagle okazuje się, że zakup, który miał być sukcesem, okazuje się być totalnym fiaskiem.

Przez tydzień chodziłem zły, wydzwaniałem do kolegi, od którego kupiłem samochód i kazałem mu zwracać sobie pieniądze. Kolega zarzekał się, że do czasu sprzedaży auto było niemal bezawaryjne, a to, że teraz jest w warsztacie to jakieś dziwne zrządzenie losu.

Pieniędzy za samochód odzyskać mi się nie udało, bo przecież nie miałem podstawy ich żądać. Wiedziałem jaki samochód kupuję, miałem czas na jego dokładne przejrzenie i wszystko wydawało mi się w porządku. Szkoda, że nie zdecydowałem się jeszcze przed zakupem pojechać z tym samochodem do mechanika albo serwisu. To był poważny błąd, za który płacił będę jeszcze bardzo długo.

Ciągle dużo pracy

q97Miałem nadzieję, że przynajmniej na początku nowego roku będę miał trochę mniej pracy i trochę więcej czasu dla siebie i swojej rodziny, jednak mechanik samochodowy Świdnica ma ręce pełne roboty bez względu na porę roku. O ile w innych zawodach występuje jakaś sezonowość intensywności pracy (np. w niektórych firmach większe napięcie występuje pod koniec poszczególnych miesięcy, na koniec okresów rozliczeniowych i pod koniec roku), o tyle w naszej branży ilość pracy nie jest do przewidzenia, waha się w zależności od różnych czynników i zrządzeń losu i często jest większa, niż się spodziewamy.

W dzisiejszych czasach ludzie starają się dbać o swoje samochody, by jak najdłużej chodziły i dobrze się spisywały. Dlatego oddają je na przeglądy i od czasu do czasu do mechanika, by wymienić zużyte części. Chociaż prace konserwatorskie zajmują znaczą część naszego czasu pracy, to i tak lwią część roku poświęcamy na naprawę popsutych samochodów, które bez naszej pomocy nie ruszą albo szybko popsują się jeszcze bardziej.

Przykładowo, teraz w naszym warsztacie stoi jeden samochód, który wymaga małych poprawek, napraw i liftingu, za to trzy naprawdę popsute. Jeden samochód jest po wypadku samochodowym i jego odklepanie oraz naprawa zajmie nam bardzo dużo czasu. Na początku roku planowałem wyjechać z rodziną na parę dni w góry, ale chyba mi to nie wyjdzie.

Auto w warsztacie

w97Korzystając z długiego urlopu, jaki razem z żoną wzięliśmy sobie na Święta, postanowiłem zadbać nieco o mój samochód i oddać go do warsztatu, mechanik samochodowy Głogów. Niby wszystko chodzi w nim w miarę dobrze, ale wiedziałem, że trzeba wymienić rozrząd, świece i parę innych rzeczy. Dwa tygodnie przed planowanym odstawieniem samochodu do warsztatu zadzwoniłem do mechanika i umówiłem się na konkretny dzień. Wiedziałem, że w trakcie Bożego Narodzenia warsztat nie będzie pracował, a zależało mi, by do Sylwestra wszystko było zrobione. Przecież jakoś musieliśmy dotrzeć na Sylwestra do naszych znajomych.

Spodziewałem się, że wszelkie naprawy mojego samochodu potrwają ze trzy dni, dlatego mocno się zdziwiłem, gdy w dzień odstawienia auta do warsztatu, mechanik zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że samochód jest do odbioru. Za całą usługę zapłaciłem 700zł – niemało, ale przynajmniej wiem, że wszystko jest wykonane jak być powinno. Z usług tego mechanika korzystam od wielu lat i ani razu nie zostałem oszukany. Moim zdaniem lepiej zapłacić trochę więcej, a przynajmniej mieć pewność, że wszystko jest dobrze zrobione. Mam nadzieję, że teraz mój samochód pojeździ kolejnych kilka lat bez jakichś większych napraw.

Awaria nie w czas

w97zuję, że wraz z upływem kolejnych godzin pętla na szyi coraz bardziej się zaciska, a mi zaczyna brakować oddechu. Stres osiągnął już poziom Mount Everestu, a przyczyną mojego ogromnego zdenerwowania jest to, że samochód, którym mój brat z jego przyszłą żoną miał pojechać do ślubu wczoraj trafił do mechanika i nie wiadomo kiedy od tego mechanika wyjdzie. Pan mechanik twierdzi, że posypała się elektronika i ciężko będzie się z nią uporać do jutra, mechanik samochodowy Ełk. Na moją prośbę odłożył na bok wszystkie inne zlecenia i naprawy i zajął się moim samochodem. Mam świadomość, że za priorytetowe traktowanie będę musiał zapłacić więcej, ale czego się nie robi dla brata, który jest u progu nowego etapu w swoim życiu?

Brat już dawno wymyślił sobie, że chciałby pojechać do ślubu moim samochodem, a ja ochoczo się na to zgodziłem. Podjąłem się zajęcia ze wszystkimi szczegółami, łącznie z pojechaniem pod kwiaciarnię i założeniem dekoracji. Teraz auto stoi u mechanika, a ja kręcę się po domu i cały czas myślę, czy mechanik zdoła je naprawić na czas.

Bratu powiedziałem, że samochód dziś używany nie będzie, bo wyczyszczony stoi w garażu i nie chcę, żeby się pobrudził. Ostatnie weselne sprawy jeździmy więc załatwiać jego samochodem i podczas gdy brat emocjonuje się czekającym go ślubem, ja drżę o swój samochód.

Biznes się kręci

a97Podwyższona temperatura otoczenia, przedłużające się upały i nieumiejętne używanie samochodów w takich warunkach sprawiają, że do naszego warsztatu coraz częściej przyprowadzane są samochody, który zaczęły szwankować właśnie z winy pogody i powiązanych z nią wymienionych czynników. Sezon wakacyjny, podobnie jak sezon zimowy to czas wzmożonej pracy dla wszystkich mechaników, mechanik samochodowy Świętochłowice. Często dopiero w wakacje użytkownicy samochodów zauważają, że z wylotów powietrza brzydko pachnie, więc może trzeba by sprawdzić klimatyzację, wymienić filtry i dokonać innych kontroli.

Ja nie narzekam, bo większa liczba klientów to więcej złotówek wpływających do mojego portfela, mimo, że w wakacje czasu dla siebie i dla swojej rodziny nie mam zbyt dużo.

Obecnie w moim warsztacie stoją trzy samochody czekające na dokonanie napraw, a na jutrzejszy dzień mam umówionych kolejnych klientów. Biznes się kręci, a pieniążki przepływają przez firmę. Cieszę się, że mój biznes jest wypłacalny i cały czas się rozwija. Oby okres upałów trwał jak najdłużej!

Nie jak mechanik

s97Mechanicy samochodowi z reguły kojarzą mi się z brudnymi od smarów dłońmi, niezbyt czystymi ubraniami i bardzo charakterystyczną wonią benzyny i innych smarowideł towarzyszącą im obecności. Wydaje mi się, że codzienne spędzanie kilku godzin w warsztacie tak bardzo nasyca skórę tymi zapachami, że nawet mimo porządnej kąpieli tego „mechanikowego” zapachu nie da się kompletnie pozbyć. Dlatego zdziwiło mnie, gdy poznałam Mariusza i o tym, że jest mechanikiem samochodowym dowiedziałam się dopiero po kilku godzinach rozmowy.

Mariusz to chyba pierwszy mechanik samochodowy Leszno, który ani nie wygląda, ani nie pachnie jak typowy przedstawiciel tego zawodu. Dłonie to zazwyczaj pierwszy element męskiej urody, na jaki zwracam uwagę. Jeśli są zadbane i silne -  z chęcią bliżej poznaję właściciela takich dłoni, jednak jeśli są w jakikolwiek sposób ubrudzone, paznokcie za długie, a skórki poobgryzane to wyraźni znak, że należy rozpocząć ewakuację.

Mariusz ma piękne dłonie, a do tego pachnie jak prawdziwy facet. Nie czuć od niego ani nutki samochodowego zapachu, za to wyczuć można jakieś dobre perfumy. Cóż, gdyby nie miał już narzeczonej na pewno pomyślałabym o nim jako o materiale na przyszłego męża. W końcu taki mężczyzna nie zdarza się zbyt często. Szkoda, że ci najciekawsi są już dawno zajęci.

Przez koleżankę

Chyba do końca życia nie odpłacę się mojej przyjaciółce, Agacie, która zgodziła się pogadać ze swoim ojcem i zapytać go czy czasem nie istniałaby możliwość zatrudnienia mnie w jego warsztacie samochodowym na stanowisku mechanika, mechanik samochodowy Opole. Tata Agaty ma największy i najbardziej znany warsztat samochodowy w całym Opolu, a praca dla niego byłaby dla mnie okazją do zdobycia cennego doświadczenia i nauczenia się zawodu. Nawet jeśli nie zgodzi się mnie zatrudnić, to mógłby chociaż wziąć mnie na półroczny staż finansowany z urzędu pracy. Jestem przekonany, że gdybym się odpowiednio zakręcił to na pewno taki staż mógłbym sobie załatwić.

32Agata ma ze swoim tatą rozmawiać dzisiaj po południu, a ja już nie mogę wysiedzieć ze zniecierpliwienia, cały czas wpatruję się w komórkę i sprawdzam czy czasem Agata do mnie już nie zadzwoniła. Dzwonek mam ustawiony na maksymalną głośność, dlatego wątpię żebym nie usłyszał przychodzącego telefonu – nie potrafię się jednak powstrzymać przed ciągłym sprawdzaniem.

Dobrze jest mieć taką przyjaciółkę, jak Agata – nawet jeśli nie uda jej się nic wskórać u swojego ojca, to przynajmniej będę miał świadomość, że próbowała. W poszukiwaniach pierwszej pracy trzeba się przecież łapać wszystkich możliwości, bo mało kto chce do pracy kogoś, kto nie ma doświadczenia zawodowego. Wszędzie, nawet w warsztacie, trzeba już coś umieć robić.