Przegląd techniczny samochodu – jakie zmiany nas czekają?

przegląd techniczny samochodu-jakie zmiany nas czekająNowelizacja przepisów Prawo o ruchu drogowym (w tym przepisów dotyczących okresowych przeglądów technicznych) ma być gotowa do 20 maja 2017 roku, a nowe przepisy mają wejść w życie w maju 2018 roku.

Z przeglądem spóźnia się nawet co trzeci kierowca. Resort infrastruktury wyjaśnia, że zmiany mają zdyscyplinować kierowców do tego, żeby okresowe badania techniczne wykonywali w terminie. Ponadto nowelizacja ma na celu wyeliminowanie z ruchu pojazdów, które zagrażają bezpieczeństwu kierowców, pasażerów oraz innych współużytkowników drogi.

Jakie zmiany się szykują?

1) W każdym województwie ma powstać jedna stacja Transportu Dozoru Technicznego (TDT), w której to mają być dokonywane przeglądy pojazdów, których właściciele spóźnili się z badaniem powyżej 30 dni. Na takiej stacji ma być pobierana podwójna opłata. Dla spóźnionego kierowcy koszt badania wzrośnie także o dodatkową kwotę przetransportowania pojazdu do stacji na lawecie, ponieważ auto bez ważnego przeglądu technicznego nie może poruszać się po drodze.

2) Opłata za przegląd techniczny ma wzrosnąć prawdopodobnie do 126 PLN (na chwilę obecną podstawowy przegląd kosztuje 99 PLN).

3) Płatność ma być dokonywana z góry, a nie tak jak dotychczas po wykonanym przeglądzie.

4) Dodatkowo będzie umieszczana naklejka na szybie oraz będzie wykonywane zdjęcie pojazdu do ewidencji.

5) Zaostrzenie kontroli pojazdów, trzy warianty zakończenia przeglądu:

a) pojazd jest sprawny i dopuszczony do ruchu

b) pojazd jest niesprawny, aczkolwiek wykryte usterki nie zagrażają bezpośrednio bezpieczeństwu ruchu drogowego. Pojazd jest dopuszczony do ruchu i jednocześnie zostaje określony termin na dokonanie naprawy. Po tym czasie kierowca zobligowany jest do ponownego stawienia się na stacji w celu skontrolowania wykrytych wcześniej niesprawności.

c) pojazd zostaje uznany za niesprawny, nie jest dopuszczony do ruchu drogowego, ponieważ zagraża jego bezpieczeństwu. Dowód rejestracyjny przesyłany jest przez diagnostę do właściwego organu administracyjnego, a auto zostaje odholowane na prywatną posesję bądź do warsztatu samochodowego.

Stacje diagnostyczne pod lupą

stacje diagnostyczne pod lupąMinisterstwo Infrastruktury i Rozwoju przygotowuje nowelizację Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zmiana przepisów ma na celu weryfikację pracy diagnostów oraz wyeliminowanie tym samym uchybień dotyczących przeprowadzanych badań tj. dopuszczanie do ruchu niesprawnego pojazdu, który nie powinien był przejść pozytywnie przeglądu technicznego.

Stacje diagnostyczne będą pod specjalnym nadzorem Transportu Dozoru Technicznego, a nie tak jak dotychczas starostwa powiatowego. Każda stacja będzie skrupulatnie sprawdzana pod względem jakości sprzętu pomiarowo-kontrolnego i warunków lokalowych. Oprócz tego będą także doraźne kontrole przy użyciu techniki tzw. „tajemniczego klienta” – wykwalifikowani inspektorzy będą odwiedzać wybrane stacje diagnostyczne jako zwykli klienci chcący przeprowadzić przegląd niesprawnego pojazdu.

Diagności będą musieli zdawać egzamin, który będzie przeprowadzany przez Instytut Transportu Samochodowego, a potem jeszcze uczestniczyć w specjalnych kursach doszkalających.

Zgodnie z wytycznymi narzuconymi przez Unię Europejską nowe przepisy mają być gotowe do 20 maja 2017 r. i obowiązywać od 20 maja 2018 r.

Humorystycznie aczkolwiek prawdziwie

Humorystycznie aczkolwiek prawdziwieKupujesz używany samochód? Koniecznie sprawdź go u mechanika! Niestety bardzo duży odsetek sprzedających używane auta, najzwyczajniej w świecie oszukuje. W ogłoszeniu znajdziemy informację od sprzedawcy, że samochód jest bezwypadkowy, w idealnym stanie, z małym przebiegiem itd. Na pierwszy rzut oka tak też może nam się wydawać. Auto zapewne będzie stało wypucowane, aż do błysku, licznik wskaże podaną przez obecnego właściciela wartość, a sam sprzedający będzie kusił zachwalając jaka to wspaniała maszyna. Wszystko pięknie do czasu…

W ofercie podano, że auto ma przebieg 70 000, licznik tak też nam pokazuje, a w rzeczywistości pojazd przejechał 170 000! Niestety tzw. przekrętów z cofaniem licznika jest tak dużo, że w głowie to się nie mieści. Tak naprawdę tylko jeśli auto było serwisowane w autoryzowanej stacji, jesteśmy w stanie sprawdzić jego realny przebieg.

Auto oczywiście było bezwypadkowe, jedynie może zderzak lekko wgnieciony, bo żona przy parkowaniu źle oceniła odległość od słupa 😉 A jak zmierzymy grubość lakieru, to włos na głowie się jeży jak znaczne różnice potrafią wyjść na mierniku. Tak naprawdę auto pewnie nadawało się do kasacji, ale sprytny Pan Cwaniak wyklepał, odmalował i maszyna jak nowa – istne cacko!

Cała mechanika w idealnym stanie, silnik pracuje bez zarzutu, skrzynia działa jak należy… Dopiero jak mechanik weźmie na warsztat nasz obiekt pożądania, okazuje się, że o mały włos nie kupiliśmy rupiecia z silnikiem do kompletnego remontu!

Niestety realia wyglądają w ten sposób i na rynku znajdziemy bardzo dużo nieuczciwych sprzedawców. Jeśli zależy nam na udanym zakupie wymarzonego auta, koniecznie zweryfikujmy jego stan faktyczny u sprawdzonego mechanika.

Wady i zalety pracy w zawodzie mechanika

Wady i zalety pracy w zawodzie mechanikaZawód mechanika samochodowego, jak każdy inny ma swoje dobre i złe strony. Nie ma co ukrywać, że jest to dość ciężka praca fizyczna. Wykonywana często w mało komfortowej pozycji, wielogodzinna dłubanina w brudzie. Minusem pracy w tym zawodzie jest narażenie na działanie substancji alergennych i toksycznych tj. różnego rodzaju substancji i płynów, smarów, pyłów, spalin itp.

Z drugiej strony to dosyć ciekawa praca, na pewno nie zalicza się do monotonnych. Daje możliwość szlifowania nabytych umiejętności i rozszerzania wiedzy praktycznej. Z pewnością jest to praca, która największą satysfakcję sprawia miłośnikom motoryzacji i mechaniki. Z resztą w każdym zawodzie, pasja prowadzi do sukcesu i sprawia że zajęcie które wykonujemy daje nam przyjemność.

Mechanicy zazwyczaj mają ośmiogodzinny system pracy, jednak trzeba liczyć się z nadgodzinami i pracą zmianową. Są klienci, którzy oczekują naprawy samochodu „na już” i aby utrzymać klientów, trzeba czasami dłużej zostać w pracy, nawet do późnych godzin wieczornych. Wynagrodzenie za pracę na stanowisku mechanika samochodowego jest całkiem na przyzwoitym poziomie. Wszystko zależy oczywiście od warsztatu w którym jesteśmy zatrudnieni, bądź od ilości klientów w przypadku samodzielnej działalności gospodarczej. Znam mechaników, którzy pomimo zatrudnienia w dobrej firmie oraz dużej pensji, dorabiają sobie „po godzinach” na własnym podwórku. A to dlatego, że po prostu mają swoją pasję. Naprawa samochodów to „ich konik”. Życzę wszystkim, żeby trafiali tylko na takich mechaników.

Samochody z komisu

b96Jakbyśmy nie próbowali czarować i udawać, że jest inaczej, prawda jest niestety taka, że większości Polaków nie stać na kupienie nowego auta, w związku z czym są oni zmuszeni do zakupu używanego samochodu, bardzo często sprowadzonego z zagranicy. Budżet na taki samochód nie jest zazwyczaj zbyt duży i mieści się w granicach 5-15 tysięcy złotych. W tym zakresie cenowym można kupić auto w dobrym stanie, jednak trzeba się uzbroić w cierpliwość i nastawić na długie poszukiwania. I nie oszukujmy się, nikt nie sprzeda nam dobrego auta za jakieś psie pieniądze. W biznesie aut używanych coś takiego jak „okazja” nie istnieje.

Uważajmy na komisy. Często nie brakuje w nich nieuczciwych sprzedawców, dlatego lepiej poszukać samochodu u prywatnego sprzedawcy, zwłaszcza, gdy właściciel ma auto od nowości. Wiadomo jednak, że takich okazji jest mało, a do tego szybko znikają.

Co więcej, lepiej unikać najpopularniejszych modeli, bo (co paradoksalne) znaleźć dobry egzemplarz i trudniej wynegocjować cenę. Samochody mniej znanych marek kupimy za niższe kwoty, bo takie nie sprzedają się tak szybko. Uważajmy też na auta „bezwypadkowe”, często sprowadzane z zagranicy. Bardzo często to zwykłe oszustwo handlarzy. Lepiej kupić auto po niewielkiej kolizji, o której właściciel nas poinformował, niż niby „bezwypadkowy” samochód, który tak naprawdę uległ bardzo poważnej kolizji.

Mechanik mechanikowi nierówny

Pewnie nie raz spotkaliśmy się z ostrzeżeniami, by przed wizytą w warsztacie samochodowym każdy kierowca spisał stan licznika, zrobił zdjęcia auta, poziomu paliwa i innych ważnych elementów samochodu. Prasa fachowa bardzo często traktuje mechaników samochodowych mających własne warsztaty jako naciągaczy i oszustów. Niestety, zarzuty nie wzięły się znikąd.

a33Jak mówi mądre przysłowie – w każdym kłamstwie znajdzie się ziarenko prawdy. Niestety, niektórzy „garażowcy” psują opinię całej branży mechaników samochodowych. Wśród przedstawicieli tego zawodu nie brak profesjonalistów i ludzi rzetelnych, którzy prędzej oddaliby swoją miesięczną wypłatę niż celowo przyczynili się do szkody swoich klientów. Z drugiej strony, dość często spotkać można zwykłych oszustów, którzy albo nie naprawią dobrze awarii, albo jeszcze dodatkowo coś zepsują.

Każdy nowy samochód najpierw serwisowany jest w Autoryzowanej Stacji Obsługi. Po upływie okresu gwarancji trafia zazwyczaj do jednego z niezależnych warsztatów samochodowych, chociaż nie jest to regułą. Niektórzy właściciele ufają tylko serwisom i w nich naprawiają swoje auta nawet po skończonej gwarancji. Autoryzowane serwisy mają jednak kilka podstawowych wad. Po pierwsze – są drogie. Za jedną roboczogodzinę serwis potrafi zażyczyć sobie aż 200 zł, podczas gdy dobrej jakości prywatne warsztaty samochodowe czasem nawet trzy razy mniej. Co więcej, pracownicy warsztatów samochodowych mają zazwyczaj o wiele większą wiedzę i doświadczenie niż ich koledzy z autoryzowanych serwisów. Oczywiście nie wolno generalizować, bo zdarzają się perfekcyjne ASO, podobnie jak kiepscy mechanicy samochodowi.

Nie warto naprawiać

z97Właśnie odebrałem telefon od stałego klienta, który po raz kolejny jedzie do mnie ze swoim wiecznie psującym się samochodem i liczy na to, że z jego starego rzęcha uda się coś jeszcze wykrzesać. Jako mechanik samochodowy Żory, moim zadaniem jest naprawianie samochodów w przypadkach awarii, zepsuć i kolizji. Nie oznacza to jednak, że każde zlecenie przyjmuję z takim samym zadowoleniem. Są zlecenia łatwiejsze i trudniejsze, są te bardziej i te mniej przyjemne. Podejrzewam, że naprawa samochodu wspomnianego klienta będzie nie tylko długotrwała, ale i męcząca. Gdy naprawia się samochód, w którym tak naprawdę wszystko wymaga wymiany, człowiek tylko się denerwuje.

Moim zdaniem klient, gdyby miał choć trochę oleju w głowie, już dawno sprzedałby ten samochód, trochę dołożył i kupił coś o wiele lepszego. Koszty naprawy samochodu już dawno przekroczyły jego wartość, co jak dla mnie jest sytuacją wręcz śmieszną. Drogie naprawy są konieczne, jednak tylko w przypadku tych samochodów, które mają szansę jeszcze trochę pojeździć. Samochód mojego klienta, choć regularnie wskrzeszany, na pewno nie dotrwa do końca tego roku.

Oczywiście nie poradzę klientowi sprzedaży starego auta i kupna lepszego, bo po pierwsze to nie moja sprawa, a po drugie straciłbym klienta. Naprawa jego rzęcha to dla mnie zawsze okazja do zarobienia i to zarobienia całkiem sporo.

Nieudany zakup

Myślałem, że kupując dobry, używany samochód od kogoś, kogo znam, w jakiś sposób ustrzegam się przed szybką wizytą u mechanika samochodowego, mechanik samochodowy Będzin. Niestety, rzeczywistość wygląda zgoła inaczej, ponieważ już po miesiącu użytkowanie nowego-starego samochodu coś zaczęło w nim rzęzić i musiałem oddać go do mechanika.

q97b

Nie jestem w stanie wypowiedzieć słowami jak bardzo byłem zdenerwowany na całą tę sytuację. Człowiek kupuje samochód od zaufanego sprzedawcy, jest zadowolony, że udało mu się dobić interesu życia, a tu nagle okazuje się, że zakup, który miał być sukcesem, okazuje się być totalnym fiaskiem.

Przez tydzień chodziłem zły, wydzwaniałem do kolegi, od którego kupiłem samochód i kazałem mu zwracać sobie pieniądze. Kolega zarzekał się, że do czasu sprzedaży auto było niemal bezawaryjne, a to, że teraz jest w warsztacie to jakieś dziwne zrządzenie losu.

Pieniędzy za samochód odzyskać mi się nie udało, bo przecież nie miałem podstawy ich żądać. Wiedziałem jaki samochód kupuję, miałem czas na jego dokładne przejrzenie i wszystko wydawało mi się w porządku. Szkoda, że nie zdecydowałem się jeszcze przed zakupem pojechać z tym samochodem do mechanika albo serwisu. To był poważny błąd, za który płacił będę jeszcze bardzo długo.

Ciągle dużo pracy

q97Miałem nadzieję, że przynajmniej na początku nowego roku będę miał trochę mniej pracy i trochę więcej czasu dla siebie i swojej rodziny, jednak mechanik samochodowy Świdnica ma ręce pełne roboty bez względu na porę roku. O ile w innych zawodach występuje jakaś sezonowość intensywności pracy (np. w niektórych firmach większe napięcie występuje pod koniec poszczególnych miesięcy, na koniec okresów rozliczeniowych i pod koniec roku), o tyle w naszej branży ilość pracy nie jest do przewidzenia, waha się w zależności od różnych czynników i zrządzeń losu i często jest większa, niż się spodziewamy.

W dzisiejszych czasach ludzie starają się dbać o swoje samochody, by jak najdłużej chodziły i dobrze się spisywały. Dlatego oddają je na przeglądy i od czasu do czasu do mechanika, by wymienić zużyte części. Chociaż prace konserwatorskie zajmują znaczą część naszego czasu pracy, to i tak lwią część roku poświęcamy na naprawę popsutych samochodów, które bez naszej pomocy nie ruszą albo szybko popsują się jeszcze bardziej.

Przykładowo, teraz w naszym warsztacie stoi jeden samochód, który wymaga małych poprawek, napraw i liftingu, za to trzy naprawdę popsute. Jeden samochód jest po wypadku samochodowym i jego odklepanie oraz naprawa zajmie nam bardzo dużo czasu. Na początku roku planowałem wyjechać z rodziną na parę dni w góry, ale chyba mi to nie wyjdzie.

Auto w warsztacie

w97Korzystając z długiego urlopu, jaki razem z żoną wzięliśmy sobie na Święta, postanowiłem zadbać nieco o mój samochód i oddać go do warsztatu, mechanik samochodowy Głogów. Niby wszystko chodzi w nim w miarę dobrze, ale wiedziałem, że trzeba wymienić rozrząd, świece i parę innych rzeczy. Dwa tygodnie przed planowanym odstawieniem samochodu do warsztatu zadzwoniłem do mechanika i umówiłem się na konkretny dzień. Wiedziałem, że w trakcie Bożego Narodzenia warsztat nie będzie pracował, a zależało mi, by do Sylwestra wszystko było zrobione. Przecież jakoś musieliśmy dotrzeć na Sylwestra do naszych znajomych.

Spodziewałem się, że wszelkie naprawy mojego samochodu potrwają ze trzy dni, dlatego mocno się zdziwiłem, gdy w dzień odstawienia auta do warsztatu, mechanik zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że samochód jest do odbioru. Za całą usługę zapłaciłem 700zł – niemało, ale przynajmniej wiem, że wszystko jest wykonane jak być powinno. Z usług tego mechanika korzystam od wielu lat i ani razu nie zostałem oszukany. Moim zdaniem lepiej zapłacić trochę więcej, a przynajmniej mieć pewność, że wszystko jest dobrze zrobione. Mam nadzieję, że teraz mój samochód pojeździ kolejnych kilka lat bez jakichś większych napraw.