Mała inwigilacja

22Dzięki portalom społecznościowym mogę na bieżąco śledzić co dzieje się w życiu prywatnym i zawodowym moich kolegów z klasy i ze studiów. Uwielbiam poświęcać zimowe wieczory na spokojne klikanie myszką od komputera i analizowanie co u kogo zmieniło się w ostatnim czasie. To właśnie dzięki jednemu z portali społecznościowych dowiedziałam się, że mój kolega z podstawówki rzucił studia wyższe na kierunku budownictwa i zajął pracą zawodową w zawodzie mechanika samochodowego, mechanik samochodowy Kraków. Byłam szczerze zdziwiona, że Błażeja było stać na tak odważny krok i momentalne przewartościowanie swojego życia. Jednego dnia był jeszcze studentem budownictwa na AGH, drugiego już pracował jako mechanik samochodowy. Oczywiście nie wydarzyło się to na przestrzeni jednej nocy, jednak pomiędzy jednym a drugim wydarzeniem jest na tyle mały odstęp czasowy, że na pewno coś jest na rzeczy i jedno powiązane jest z drugim.

Korci mnie, by pod pretekstem odświeżenia dawnej znajomości napisać do Błażeja i zapytać co tam u niego słychać. Gdyby nasza rozmowa się rozkręciła może wzięłabym się na odwagę i zapytała dlaczego zrezygnował ze studiów. Mało kto decyduje się na tak odważne kroki, więc za decyzją Błażeja musiała stać jakaś ważna sprawa. Z tego, co pamiętam Błażej od zawsze chciał zostać budowlańcem i nigdy nie wspominał o pracy w warsztacie samochodowym. Musiało się coś stać, jestem tego pewna!

Dokumenty aplikacyjne

21W szkole zawodowej uczyli nas jak pisać dobre CV i list motywacyjny, jednak na tamtych zajęciach zbytnio nie uważałem, a dokumenty aplikacyjne napisała za mnie moja mama. Wyszło to po prostu strasznie, dostałem zaledwie dwójkę, jednak wtedy zupełnie mnie to nie obchodziło. Teraz, w momencie podejmowania najważniejszych zawodowych decyzji i ubiegania się o pracę podanie o pracę napisane w szkole bardzo by mi się przydało. Gdyby było sporządzone dobrze, zaoszczędziłbym dużo czasu i energii, które teraz poświęcam na napisanie własnego CV i skomponowanie niezłego listu motywacyjnego. Chcę zostać mechanikiem samochodowym, jednak do tego potrzebuję mieć dokumenty aplikacyjne, które mógłbym przedstawić potencjalnemu pracodawcy. Gdybym miał jakieś znajomości w branży samochodowej mogłoby się obyć bez tego, jednak żadnych znajomości nie posiadam.

Ostatnie kilka godzin poświęciłem na zgłębienie wszystkich tajników perfekcyjnego podania o pracę i teraz zaczynam brać się do roboty, mechanik samochodowy Kalisz. CV na pewno pójdzie mi dużo szybciej, a więcej problemu będę miał z napisaniem ładnego listu motywacyjnego. Chciałbym uniknąć jakichś oklepanych frazesów typu: „Jestem odpowiedzialny, punktualny i pracowity. Świetnie nawiązuję kontakty z innymi osobami”. Taki list może napisać każdy, a ja nie jestem „każdy” tylko kandydat na dobrego mechanika samochodów. Gdy tylko stworzę podanie o pracę, od razu zabieram się za rozsyłanie dokumentów po pracodawcach.

Złośliwe lumbago

20Nigdy nie narzekałem na problemy ze zdrowiem, ale ostatnio złapało mnie jakieś lumbago, przez które w ogóle nie mogę się poruszać. W zawodzie mechanika samochodowego wysoka sprawność fizyczna jest elementem podstawowym, dlatego byłem zmuszony wziąć kilka dni wolnego, żeby doprowadzić swoje plecy do porządku. Do lekarza jeszcze nie poszedłem, bo nie wydaje mi się to konieczne. Poleżę kilka dni w łóżku, ponaklejam sobie plastry rozgrzewające na plecy i posmaruję odpowiednimi maściami i w następnym tygodniu będę jak nowonarodzony. Mój ojciec, który podobnie jak ja pracował jako mechanik samochodowy Częstochowa, często cierpiał na bóle w okolicy lędźwiowej i jakoś nigdy nie chodził z tym do lekarza. Zawsze leczył się sam i zawsze mu przechodziło, więc i ja mam zamiar zrobić podobnie. Na swoje obecne wolne wykorzystałem dni, które uzbierały mi się za nadgodziny. Mógłbym dostać urlop chorobowy, ale wtedy musiałbym zgłosić się do lekarza, czego wolałbym uniknąć.

W warsztacie czeka na mnie mnóstwo pracy do zrobienia. Któryś z współpracowników na pewno zajmie się moimi obowiązkami, jednak sam wolałbym wszystkiego dopilnować. Na cito mam do zrobienia malucha swojej sąsiadki z klatki i nie wiem czy chłopaki z warsztatu zastosują się do moich sugestii i najpierw naprawią tego starego fiacika. Bez niego sąsiadka jest uziemiona i nie może każdego ranka jeździć do swojej córki, której dziećmi się zajmuje. Wiem, że pani Kwiatkowskiej potrzeba auta na już i gdybym ja był w pracy, na pewno to „już” dawno by już miało miejsce.

Przegląd auta

Oprócz naprawy aut dostarczanych do warsztatu przez klientów, do moich zawodowych obowiązków należy również wykonywanie corocznych przeglądów technicznych pojazdów drogowych i podbijaniu odpowiednich pieczątek w dowodach rejestracyjnych. Chociaż z reguły preferuję grzebanie przy samochodzie i rozgryzanie samochodowych problemów, to od czasu do czasu z wdzięcznością witam nowych klientów chcących wykonać przegląd. Oznacza to bowiem kilkanaście minut bez brudzenia rąk smarami i usiłowania zrobienia czegoś z niczego.

19Klienci, którzy przyjeżdżają na przegląd są bardzo różni. Co ciekawe, ja mam akurat takie szczęście, że większość moich klientów to kobiety. Przykładowo, jakiś tydzień temu do naszej stacji kontroli pojazdów zawitała młoda kobieta, której samochód nie miał mazowieckich tablic rejestracyjnych. Okazało się, że pani Marlena jest właśnie w podróży służbowej, na którą przyjechała aż z Rzeszowa, i w trakcie jazdy przypomniało jej się, że nie ma zrobionego przeglądu. Przegląd wyszedł jej już tydzień temu, więc przez ostatnie 7 dni jeździła trochę nielegalnie. Nie chcąc wracać bez przeglądu do Rzeszowa postanowiła całą sprawę załatwić na miejscu, w Płocku, mechanik samochodowy Płock.

Przez piętnaście minut, które poświęciłem na kontrolę działania samochodu pani Marleny, dowiedziałem się o tej kobiecie wielu ciekawych rzeczy. Pracuje jako kierownik regionalny w przedstawicielstwie handlowym pewnej firmy kosmetycznej, w związku z czym od czasu do czasu musi odbywać długie podróże. Kobieta ma 32 lata i mieszka z dwoma kotami, które podczas jej nieobecności przebywają u sąsiadki.

Wobec klienta

18Korzystając z okazji, że znalazłem stronę traktującą o zawodzie mechanika samochodowego w różnych miastach Polski, tutaj, na forum, chciałbym powiedzieć, że nie wszyscy mechanicy posiadający własne zakłady naprawcze są osobami nierzetelnymi i oszukującymi swoich klientów. Wiele słyszy się w obecnych czasach o tym, że jeśli spuścimy swoje auto z oczu choć na kilka godzin, z warsztatu możemy wyjechać z podmienionymi podzespołami. Nieuczciwy mechanik zabierze nasze własne, dobre części i wymieni je na dużo gorsze. Co więcej, nierzadko zdarza się również, że mechanik specjalnie uszkodzi jakąś część w samochodzie, byle tylko zapewnić sobie robotę na przyszłe tygodnie. Naciągactwo jest powszechnie znanym procederem, i to nie tylko wśród mechaników.

Kochani Internauci, ja ze swojej strony pragnę powiedzieć, że choć jestem mechanikiem, mechanik samochodowy Dąbrowa Górnicza, to w swojej pracy staram się być tak uczciwym jak tylko można. Nigdy nikogo celowo nie oszukałem i nie naciągnąłem. Nie wyobrażam sobie, by podmienić jakieś urządzenie w samochodzie klienta na starsze i ledwo działające. Uważam, że dobrą pracą można osiągnąć więcej niż oszustwami. Moja teoria zdaje się sprawdzać w praktyce, ponieważ mam wielu stałych klientów i rosnącą liczbę nowych. Moje usługi są nieco droższe, ale gwarantuję rzetelność i uczciwość. Każdy woli zapłacić trochę więcej i nie musieć się martwić o swoje auto. Gdybyście kiedyś potrzebowali mechanika w Dąbrowie to soczyście się polecam!

Godnie z bezrobociem

17Bezrobocie jest stanem, który jest nie tylko uwłaczający dla człowieka, którego ono dotknęło, ale również bezpośrednio dotyka wszystkie najbliższe temu człowiekowi osoby. Niestety, okres bezrobocia jest okresem ciężkim zarówno pod względem finansowym, jak i pod względem własnych morale i poczucia własnej wartości. Utrata pracy to poważny cios w nasze ego, który może mieć różnorakie skutki trwające przez bardzo zróżnicowany okres czasu. Dla niektórych utrata pracy i zostanie bezrobotnym jest wydarzeniem mobilizującym do intensywnej pracy związanej z poszukiwaniem nowego miejsca pracy. Niestety, do takich osób nie należy mój mąż, który dwa miesiące temu stracił pracę w warsztacie samochodowym, w którym pracował jako mechanik samochodowy Lublin. Warsztat miał poważne problemy finansowe, właściciel był zmuszony zwolnić kilku pracowników i jednym z nich został mój mąż.

Mój mąż swojego bezrobocia nie przyjął godnie. Przez jakiś czas w ogóle do niego nie docierało, że nie ma już pracy, a gdy stało się to dla niego oczywiste zamknął się w sobie i przestał reagować na jakiekolwiek zachęty związane z poszukiwaniem nowej pracy. Miłosz jest mechanikiem z doświadczeniem, dlatego na pewno z czasem udałoby mu się znaleźć nowego pracodawcę. Żeby jednak dostać pracę to trzeba wysyłać CV, chodzić na rozmowy i ogólnie się starać. Miłosz nic z tych rzeczy nie robi, a jedynie całymi dniami przesiaduje pod blokiem i pije piwo ze swoimi nowymi kolegami, alkoholikami. Boję się, że jeśli dość szybko nie dostanie pracy to nasza osiedlowa grupka pijaków powiększy się o jedną osobę – o mojego męża.

Sam w walce o pracę

Dzisiaj o czternastej jestem umówiony z właścicielem pobliskiego warsztatu samochodowego na rozmowę kwalifikacyjną. Bardzo stresuję się tym spotkaniem, bo chciałbym dostać szansę sprawdzenia swoich teoretycznych umiejętności w praktyce. Jestem świeżo upieczonym absolwentem szkoły zawodowej, który dwa tygodnie temu dostał dyplom zawodowy mechanika samochodowego. Z tym świstkiem mogę się ubiegać o pracę w warsztatach samochodowych, zakładach naprawczych, autoryzowanych serwisach czy zakładach produkcyjnych pojazdów drogowych. Mimo szerokiego zakresu możliwości stwierdziłem, że zacznę od miejsc, w których najłatwiej o pracę dla niedoświadczonego żółtodzioba, a więc od warsztatów samochodowych.

16Mimo, że stresuję się zbliżającą rozmową kwalifikacyjną, to i tak mam świadomość, że nie jest to zapewne pierwsze i ostatnie takie spotkanie. Przyjdzie mi wziąć udział w kilku podobnych wydarzeniach zanim w końcu uda mi się znaleźć pracodawcę skorego do dania mi szansy. Już sam fakt, że po dwóch tygodniach od uzyskania dyplomu dostałem się na rozmowę kwalifikacyjną uważam za wielki sukces. W moich poszukiwaniach nikt mi nie pomaga, bo nie mam żadnych znajomości w branży mechaniki samochodowej. Warsztat, w którym byłem na praktykach zawodowych przestał już istnieć, dlatego nawet tam nie mogę starać się o pracę. Jeśli uda mi się dostać pracę będę mógł powiedzieć, że to tylko i wyłącznie dzięki samemu sobie. Wielu kolegów w szkole ma w swoich rodzinach ojców lub wujków mechaników, u których pracę mogą podjąć, mechanik samochodowy Gorzów Wielkopolski. Ja jestem na polu bitwy zupełnie sam.

Zmiana postrzegania

Gdyby dwa miesiące temu ktoś zapytał mnie jak wyobrażam sobie typowego mechanika pewnie powiedziałabym, że oczami wyobraźni widzę faceta po czterdziestce, dość szczupłego, ubranego w granatowy kombinezon i całego umazanego jakimś smarem, który nie chce zejść z dłoni nawet po kilku intensywnych szorowaniach. Tak mechanika nakreśliłabym kilka tygodni temu, jednak teraz, gdy od paru tygodni spotykam się z bardzo miłym, przystojnym i mało „mechanikowym” mechanikiem, to moja opinia wygląda zupełnie inaczej.

15Gdybyście kiedyś spotkali Maćka na mieście, w życiu nie powiedzielibyście, że pracuje jako mechanik samochodowy Olsztyn. Po takich osobach człowiek spodziewa się kiepskiego stylu, tanich ubrań i plam po smarach w najmniej oczekiwanych miejscach. Maciek jest zupełnie inny – lubi się dobrze ubrać, dobrze wyglądać i ładnie pachnieć. Po godzinach pracy wygląda raczej jak bankowiec lub makler, a nie jak zwykły mechanik. To właśnie po części przez jego wygląd i umiejętność odcięcia życia zawodowego od prywatnego Maciek tak bardzo zawrócił mi w głowie. Podziwiam go za to kim jest, co robi i jednocześnie kim staje się po zdjęciu ubrania roboczego i przebraniu w rzeczy osobiste. Najbardziej podziwiam w nim jednak pasję, z jaką podchodzi do każdego naprawianego samochodu. Widać, że chłopak ma do tego smykałkę i uwielbia swoją pracę.

Większość koleżanek zazdrości mi nowego chłopaka i żadna nie podejrzewała go o to, że jest mechanikiem. Gdy powiedziałam im czym zajmuje się Maciek, były w ogromnym szoku, tak jak i ja kilka tygodni wcześniej.

Samochód w naprawie

14Już nie mogę się doczekać chwili, gdy po południu odbiorę z warsztatu swój samochód, który oddałam do naprawy ponad tydzień temu. Używany ford mondeo spisywał się świetnie do czasu, gdy coś w nim zaczęło dziwnie stukać, a auto miało coraz większe problemy z poruszaniem się pod moje dyktando. Często samo z siebie gasło lub przerywało coś w silniku podczas szybkiej jazdy. Bałam się, że w końcu dojdzie do tego, że mój samochód zepsuje się gdzieś w trasie i będę musiała kombinować lawetę, dlatego zdecydowałam się oddać samochód do zaprzyjaźnionego mechanika mojego ojca. Nie znam się na mechanice i miałam nadzieję, że ze względu na znajomość z moim ojcem nikt mnie w tym zakładzie nie oszuka. Oby tak właśnie było.

Naprawą mojego fordziaka miał się zając sam właściciel zakładu, mechanik samochodowy Wrocław. Auto było do odbioru już wczoraj, jednak akurat wczoraj miałam radę w szkole i nie mogłam się zwolnić. Cieszę się, że w końcu będę mogła powrócić do starych zwyczajów i dojeżdżać do pracy samochodem. Poruszanie się komunikacja miejską jest strasznie męczące, długotrwałe, niewygodne i drogie. Nie opłacało mi się kupować biletu miesięcznego na tydzień dojazdów, dlatego wydałam bardzo dużo pieniędzy na bilety jednorazowe.  W końcu zacznę żyć starym życiem i korzystać z luksusu posiadania własnego samochodu!

Szewc bez butów chodzi

13Właściciel warsztatu samochodowego, w którym pracuję od kilku miesięcy jako mechanik samochodowy Warszawa, przyszedł dziś do pracy bardzo rozjuszony i zdenerwowany. Rzadko kiedy zdarza nam się widzieć Sławka w takim stanie, bo zazwyczaj jest ostoją spokoju i człowiekiem, który zawsze ma na wszystko czas i lubi sobie pożartować. Dziś rano okazało się jednak, że jakiś dureń (czytaj: niedzielny kierowca lub jakaś baba za kółkiem, jak to określił Sławek) zarysował w nocy auto Sławka stojące na parkingu pod jego blokiem. Sławek od wiek wieków zostawia samochód w jednym i tym samym miejscu i jakoś nigdy do tej pory nic złego się nie wydarzyło. Auto stało na mrozie i wietrze, prażyło się w gorącym słońcu i przyjmowało na swój dach ciężkie krople deszczu. Parkowało obok niego mnóstwo innych samochodów i jakoś przez tak długi czas nikt go nie zarysował, a tu nagle na prawym boku volkswagena pojawiła się długa i bardzo głęboka rysa. Każdy facet traktuje swój samochód jak własne dziecko lub ukochaną dziewczynę, dlatego nic dziwnego, że Sławek od rana był zły. Na szczęście jego złość nie była ani długa ani bardzo silna, bo w końcu rysa na boku samochodu to dla mechanika nic nowego. Auto Sławka poszło dzisiaj na warsztat jako pierwsze i dość szybko zniwelowano szpecące zadrapanie. Teraz volkswagen właściciela wygląda tak samo dobrze, jak przed przytarciem. Może kolor jest delikatnie inny, ale bez przesady – nigdy nie dobierze się koloru idealnego.