Nie jak mechanik

s97Mechanicy samochodowi z reguły kojarzą mi się z brudnymi od smarów dłońmi, niezbyt czystymi ubraniami i bardzo charakterystyczną wonią benzyny i innych smarowideł towarzyszącą im obecności. Wydaje mi się, że codzienne spędzanie kilku godzin w warsztacie tak bardzo nasyca skórę tymi zapachami, że nawet mimo porządnej kąpieli tego „mechanikowego” zapachu nie da się kompletnie pozbyć. Dlatego zdziwiło mnie, gdy poznałam Mariusza i o tym, że jest mechanikiem samochodowym dowiedziałam się dopiero po kilku godzinach rozmowy.

Mariusz to chyba pierwszy mechanik samochodowy Leszno, który ani nie wygląda, ani nie pachnie jak typowy przedstawiciel tego zawodu. Dłonie to zazwyczaj pierwszy element męskiej urody, na jaki zwracam uwagę. Jeśli są zadbane i silne –  z chęcią bliżej poznaję właściciela takich dłoni, jednak jeśli są w jakikolwiek sposób ubrudzone, paznokcie za długie, a skórki poobgryzane to wyraźni znak, że należy rozpocząć ewakuację.

Mariusz ma piękne dłonie, a do tego pachnie jak prawdziwy facet. Nie czuć od niego ani nutki samochodowego zapachu, za to wyczuć można jakieś dobre perfumy. Cóż, gdyby nie miał już narzeczonej na pewno pomyślałabym o nim jako o materiale na przyszłego męża. W końcu taki mężczyzna nie zdarza się zbyt często. Szkoda, że ci najciekawsi są już dawno zajęci.