Mechanik mechanikowi nierówny

Pewnie nie raz spotkaliśmy się z ostrzeżeniami, by przed wizytą w warsztacie samochodowym każdy kierowca spisał stan licznika, zrobił zdjęcia auta, poziomu paliwa i innych ważnych elementów samochodu. Prasa fachowa bardzo często traktuje mechaników samochodowych mających własne warsztaty jako naciągaczy i oszustów. Niestety, zarzuty nie wzięły się znikąd.

a33Jak mówi mądre przysłowie – w każdym kłamstwie znajdzie się ziarenko prawdy. Niestety, niektórzy „garażowcy” psują opinię całej branży mechaników samochodowych. Wśród przedstawicieli tego zawodu nie brak profesjonalistów i ludzi rzetelnych, którzy prędzej oddaliby swoją miesięczną wypłatę niż celowo przyczynili się do szkody swoich klientów. Z drugiej strony, dość często spotkać można zwykłych oszustów, którzy albo nie naprawią dobrze awarii, albo jeszcze dodatkowo coś zepsują.

Każdy nowy samochód najpierw serwisowany jest w Autoryzowanej Stacji Obsługi. Po upływie okresu gwarancji trafia zazwyczaj do jednego z niezależnych warsztatów samochodowych, chociaż nie jest to regułą. Niektórzy właściciele ufają tylko serwisom i w nich naprawiają swoje auta nawet po skończonej gwarancji. Autoryzowane serwisy mają jednak kilka podstawowych wad. Po pierwsze – są drogie. Za jedną roboczogodzinę serwis potrafi zażyczyć sobie aż 200 zł, podczas gdy dobrej jakości prywatne warsztaty samochodowe czasem nawet trzy razy mniej. Co więcej, pracownicy warsztatów samochodowych mają zazwyczaj o wiele większą wiedzę i doświadczenie niż ich koledzy z autoryzowanych serwisów. Oczywiście nie wolno generalizować, bo zdarzają się perfekcyjne ASO, podobnie jak kiepscy mechanicy samochodowi.