Wczoraj wieczorem coś niepokojącego zaczęło się dziać z moim dziesięcioletnim fordem, dlatego skorzystałem z faktu, że mój najlepszy kumpel pracuje jako mechanik samochodowy Łódź i zadzwoniłem do niego przed 22.00. Radek był szczerze zdziwiony moim telefonem w tak oryginalnej sprawie (przyznał, że myślał, że chcę go zaprosić na piwo), jednak nie zawiódł mnie i od razu obiecał, że następnego dnia sprawdzi co dolega mojemu staruszkowi.

Przed wyjazdem do pracy odprowadziłem więc dziś swój samochód do warsztatu Radka, podziękowałem sennemu jeszcze koledze i pojechałem do pracy. Na razie cały czas siedzę w firmie, nie chcę Radkowi przeszkadzać, dlatego do niego nie dzwonię. Gdyby przyczyna awarii była bardzo poważna to kolega na pewno by do mnie zadzwonił, a tak pewnie już się zajął naprawą niedziałającej części. Radek obiecał, że dzisiaj uwinie się z moim fordem, dlatego przed powrotem do domu z pracy mam zamiar najpierw podjechać do warsztatu Radka i zabrać stamtąd mój samochód. Odzwyczaiłem się już od jazdy komunikacją miejską i strasznie cierpiałem dziś rano musząc przesiadać się z autobusu do tramwaju.

Wątpię, by mój samochód miał na tyle dużą awarię, by wymagana była jakaś długotrwała naprawa. Z drugiej strony, zupełnie nie znam się na mechanice i może się okazać, że zauważone przeze mnie objawy usterki są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. W końcu ten samochód ma już ponad dziesięć lat!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *