Na podatny grunt

29Może i bym mógł przyjąć do pracy syna swojego kolegi, ale nie widzę w tym najmniejszego sensu. Chłopak był u mnie na rozmowie kwalifikacyjnej, nie wykazał się zbyt dużą wiedzą o działaniu samochodów i naprawie, dlatego nie widzę sensu zatrudniania kogoś, kto na pewno nie sprawdzi się w warsztacie samochodowym, mechanik samochodowy Rybnik. Gdybym tylko chciał mógłbym mieć kilkunastu młodych mechaników o wiele zdolniejszych od tego, którego podsuwa mi jego ojciec. Zazwyczaj potrafię pomóc moim znajomym w różnych sprawach, jednak nie wezmę do siebie totalnego samochodowego ignoranta tylko po to, żeby przypodobać się jego ojcu. Może gdyby jego ojciec był prezydentem Rybnika to mógłbym się zastanowić, jednak skoro jest zwykłym urzędnikiem to jego wdzięczność na nic mi się zda. Muszę dbać o swoją firmę, a dbanie o firmę oznacza branie odpowiedzialności za wszystkich pracowników i zatrudnianie takich mechaników, którzy będą umieli zarobić na swoje utrzymanie.

Mógłbym przyjąć do siebie młodego chłopaka, który mimo braku doświadczenia i wiedzy miałby jakiś talent do samochodów i orientował się w mechanice. Nie raz ze zwykłego żółtodzioba zrobiłem już dobrego pracownika warsztatu samochodowego, jednak musiałem trafić na dobry materiał do obróbki. Ten jest wyjątkowo twardy i trudny, dlatego nawet długotrwałe urabianie nic nie da. Niech ojciec chłopaka poszuka sobie innego znajomego, który przyjmie jego syna do pracy. U mnie – nie ma na to najmniejszych szans.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *