Nie lubię i prawie toleruję

Dni w ciągu całego roku kalendarzowego mógłbym skutecznie podzielić na takie, w których mój pracodawca działa mi na nerwy i dni takie, w których do osoby swojego szefa mam stosunek niemal obojętny. Niestety, przez ani jeden dzień nie jestem w stanie powiedzieć, że lubię pana Mirka lub darzę go jakimikolwiek cieplejszymi uczuciami. Owszem, jestem wdzięczny za zatrudnienie mnie w jego warsztacie jako mechanika samochodowego, jednak wdzięczność to jedyne pozytywne uczucie, na jakie z mojej strony może liczyć pan Mirek.

Pan Mirosław jest typem człowieka, który zwyczajnie nie da się lubić. Wiele razy próbowałem poczuć sympatię w stosunku do pracodawcy, jednak ile razy próbowałem, tyle razy musiałem przyznać, że jest to raczej niewykonalne. Pan Mirosław jest człowiekiem antypatycznym, apodyktycznym i oschłym w stosunku do swoich pracowników. Nie wiem czy podobnie zachowuje się w relacjach z ludźmi, których kocha, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie pana Mirka uśmiechającego się czy szczęśliwego, mechanik samochodowy Legionowo.

Dobrze, że właściciel wpada do naszego warsztatu jedynie raz na dwa dni, bo inaczej nie mógłbym w spokoju wykonywać swoich obowiązków i skupiać się na pracy. Ciężko pracuje się, gdy ma się świadomość pary oczu wpatrzonych w każdy nasz ruch i każdą wykonywaną czynność. W obecności pana Mirka czuję się kontrolowany i osaczany, a takie uczucie nie wpływa dobrze na jakość wykonywanej przeze mnie pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *