Auto w warsztacie

w97Korzystając z długiego urlopu, jaki razem z żoną wzięliśmy sobie na Święta, postanowiłem zadbać nieco o mój samochód i oddać go do warsztatu, mechanik samochodowy Głogów. Niby wszystko chodzi w nim w miarę dobrze, ale wiedziałem, że trzeba wymienić rozrząd, świece i parę innych rzeczy. Dwa tygodnie przed planowanym odstawieniem samochodu do warsztatu zadzwoniłem do mechanika i umówiłem się na konkretny dzień. Wiedziałem, że w trakcie Bożego Narodzenia warsztat nie będzie pracował, a zależało mi, by do Sylwestra wszystko było zrobione. Przecież jakoś musieliśmy dotrzeć na Sylwestra do naszych znajomych.

Spodziewałem się, że wszelkie naprawy mojego samochodu potrwają ze trzy dni, dlatego mocno się zdziwiłem, gdy w dzień odstawienia auta do warsztatu, mechanik zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że samochód jest do odbioru. Za całą usługę zapłaciłem 700zł – niemało, ale przynajmniej wiem, że wszystko jest wykonane jak być powinno. Z usług tego mechanika korzystam od wielu lat i ani razu nie zostałem oszukany. Moim zdaniem lepiej zapłacić trochę więcej, a przynajmniej mieć pewność, że wszystko jest dobrze zrobione. Mam nadzieję, że teraz mój samochód pojeździ kolejnych kilka lat bez jakichś większych napraw.

Awaria nie w czas

w97zuję, że wraz z upływem kolejnych godzin pętla na szyi coraz bardziej się zaciska, a mi zaczyna brakować oddechu. Stres osiągnął już poziom Mount Everestu, a przyczyną mojego ogromnego zdenerwowania jest to, że samochód, którym mój brat z jego przyszłą żoną miał pojechać do ślubu wczoraj trafił do mechanika i nie wiadomo kiedy od tego mechanika wyjdzie. Pan mechanik twierdzi, że posypała się elektronika i ciężko będzie się z nią uporać do jutra, mechanik samochodowy Ełk. Na moją prośbę odłożył na bok wszystkie inne zlecenia i naprawy i zajął się moim samochodem. Mam świadomość, że za priorytetowe traktowanie będę musiał zapłacić więcej, ale czego się nie robi dla brata, który jest u progu nowego etapu w swoim życiu?

Brat już dawno wymyślił sobie, że chciałby pojechać do ślubu moim samochodem, a ja ochoczo się na to zgodziłem. Podjąłem się zajęcia ze wszystkimi szczegółami, łącznie z pojechaniem pod kwiaciarnię i założeniem dekoracji. Teraz auto stoi u mechanika, a ja kręcę się po domu i cały czas myślę, czy mechanik zdoła je naprawić na czas.

Bratu powiedziałem, że samochód dziś używany nie będzie, bo wyczyszczony stoi w garażu i nie chcę, żeby się pobrudził. Ostatnie weselne sprawy jeździmy więc załatwiać jego samochodem i podczas gdy brat emocjonuje się czekającym go ślubem, ja drżę o swój samochód.

Biznes się kręci

a97Podwyższona temperatura otoczenia, przedłużające się upały i nieumiejętne używanie samochodów w takich warunkach sprawiają, że do naszego warsztatu coraz częściej przyprowadzane są samochody, który zaczęły szwankować właśnie z winy pogody i powiązanych z nią wymienionych czynników. Sezon wakacyjny, podobnie jak sezon zimowy to czas wzmożonej pracy dla wszystkich mechaników, mechanik samochodowy Świętochłowice. Często dopiero w wakacje użytkownicy samochodów zauważają, że z wylotów powietrza brzydko pachnie, więc może trzeba by sprawdzić klimatyzację, wymienić filtry i dokonać innych kontroli.

Ja nie narzekam, bo większa liczba klientów to więcej złotówek wpływających do mojego portfela, mimo, że w wakacje czasu dla siebie i dla swojej rodziny nie mam zbyt dużo.

Obecnie w moim warsztacie stoją trzy samochody czekające na dokonanie napraw, a na jutrzejszy dzień mam umówionych kolejnych klientów. Biznes się kręci, a pieniążki przepływają przez firmę. Cieszę się, że mój biznes jest wypłacalny i cały czas się rozwija. Oby okres upałów trwał jak najdłużej!

Nie jak mechanik

s97Mechanicy samochodowi z reguły kojarzą mi się z brudnymi od smarów dłońmi, niezbyt czystymi ubraniami i bardzo charakterystyczną wonią benzyny i innych smarowideł towarzyszącą im obecności. Wydaje mi się, że codzienne spędzanie kilku godzin w warsztacie tak bardzo nasyca skórę tymi zapachami, że nawet mimo porządnej kąpieli tego „mechanikowego” zapachu nie da się kompletnie pozbyć. Dlatego zdziwiło mnie, gdy poznałam Mariusza i o tym, że jest mechanikiem samochodowym dowiedziałam się dopiero po kilku godzinach rozmowy.

Mariusz to chyba pierwszy mechanik samochodowy Leszno, który ani nie wygląda, ani nie pachnie jak typowy przedstawiciel tego zawodu. Dłonie to zazwyczaj pierwszy element męskiej urody, na jaki zwracam uwagę. Jeśli są zadbane i silne –  z chęcią bliżej poznaję właściciela takich dłoni, jednak jeśli są w jakikolwiek sposób ubrudzone, paznokcie za długie, a skórki poobgryzane to wyraźni znak, że należy rozpocząć ewakuację.

Mariusz ma piękne dłonie, a do tego pachnie jak prawdziwy facet. Nie czuć od niego ani nutki samochodowego zapachu, za to wyczuć można jakieś dobre perfumy. Cóż, gdyby nie miał już narzeczonej na pewno pomyślałabym o nim jako o materiale na przyszłego męża. W końcu taki mężczyzna nie zdarza się zbyt często. Szkoda, że ci najciekawsi są już dawno zajęci.

Przez koleżankę

Chyba do końca życia nie odpłacę się mojej przyjaciółce, Agacie, która zgodziła się pogadać ze swoim ojcem i zapytać go czy czasem nie istniałaby możliwość zatrudnienia mnie w jego warsztacie samochodowym na stanowisku mechanika, mechanik samochodowy Opole. Tata Agaty ma największy i najbardziej znany warsztat samochodowy w całym Opolu, a praca dla niego byłaby dla mnie okazją do zdobycia cennego doświadczenia i nauczenia się zawodu. Nawet jeśli nie zgodzi się mnie zatrudnić, to mógłby chociaż wziąć mnie na półroczny staż finansowany z urzędu pracy. Jestem przekonany, że gdybym się odpowiednio zakręcił to na pewno taki staż mógłbym sobie załatwić.

32Agata ma ze swoim tatą rozmawiać dzisiaj po południu, a ja już nie mogę wysiedzieć ze zniecierpliwienia, cały czas wpatruję się w komórkę i sprawdzam czy czasem Agata do mnie już nie zadzwoniła. Dzwonek mam ustawiony na maksymalną głośność, dlatego wątpię żebym nie usłyszał przychodzącego telefonu – nie potrafię się jednak powstrzymać przed ciągłym sprawdzaniem.

Dobrze jest mieć taką przyjaciółkę, jak Agata – nawet jeśli nie uda jej się nic wskórać u swojego ojca, to przynajmniej będę miał świadomość, że próbowała. W poszukiwaniach pierwszej pracy trzeba się przecież łapać wszystkich możliwości, bo mało kto chce do pracy kogoś, kto nie ma doświadczenia zawodowego. Wszędzie, nawet w warsztacie, trzeba już coś umieć robić.

Problem z autem

Wczoraj do naszego warsztatu przyjechało auto, które na pewno nie działa tak, jak powinno i pomimo wielu godzin poświęconych dokładnemu przeglądowi i analizie działania wszystkich urządzeń i podzespołów nie udało mi się jeszcze zlokalizować źródła usterki i zastanowić się nad jej naprawą. Nad samochodem siedzę już szóstą godzinę, a większości przypadków przyczynę awarii udaje mi się zlokalizować w pierwszych dwóch. Niestety, nie tym razem. Jestem już bardzo zły – zły na siebie i zły na ten samochód, że jego usterka jest na tyle mała i głęboko skryta, że ja, mechanik samochodowy Gliwice z bogatym doświadczeniem zawodowym nie mogę jej zlokalizować.

31Jeśli uda mi się dzisiaj znaleźć źródło problemów i je zniwelować to obiecuję sobie, że w ramach relaksu i odpoczynku zafunduję sobie dziś wieczorem seans odprężający w postaci dwóch lub trzech schłodzonych piw, dobrej pizzy i jakiegoś ciekawego filmu. Pracę powinienem skończyć po 17.00, dlatego jeśli dobrze pójdzie to już o 18.00 będę siedział na ulubionym fotelu i zajadał i zapijał się pysznościami.

Klientowi bardzo zależało na szybkiej naprawie samochodu, dlatego jeśli do 17.00 nie uda mi się uporać ze zleceniem, to żadnego relaksu nie będzie, będą natomiast dodatkowe, nerwowe godziny spędzone w warsztacie samochodowym. Takiego scenariusza wolałbym uniknąć, dlatego w ciągu kolejnych godzin pracy muszę się zebrać w sobie i całkowicie skupić na zadaniu od tego zależy w końcu sukces.

Lepszy i gorszy

Mój brat zawsze uważał się za lepszego ode mnie, a jego poczucie własnej wartości regularnie dokarmiali rodzice, którzy cieszyli się, że ich najstarszy syn jest na tyle mądry, ambitny i zdolny, że skończył najlepsze liceum w Bydgoszczy i wybrał się na studia prawnicze. Wiele razy słyszałem teorię, że najstarsze dziecko dwójki rodziców jest zawsze najlepsze, bo to jemu rodzice przekazali najlepsze cechy. Cóż, jeśli chodzi o inteligencję i ambicję to na pewno tak jest, jednak na szczęście chociaż w wyglądzie zewnętrznym udało mi się prześcignąć brata.

30Jak taki ambitny i zdolny jak Mateusz na pewno nie jestem, bo nie dość, że nie skończyłem prawa lub medycyny, to nawet nie mam matury. Po szkole podstawowej poszedłem do szkoły zawodowej i zostałem mechanikiem, mechanik samochodowy Bydgoszcz. Od kiedy skończyłem 18 lat cały czas pracuję i łożę na swoje utrzymanie, jednak tego rodzice akurat nie widzą. Widzą syna, którego utrzymywali przez pięć lat studiów i któremu nadal od czasu do czasu coś tam zasponsorują. Na mnie od kilkunastu lat nie wydali ani złotówki, nie licząc prezentów na urodziny, imieniny i Święta Bożego Narodzenia.

Ciężko żyje się w cieniu lepszego brata, zwłaszcza, gdy cień jest bardzo ciemny i bardzo długi. Mateusz karmi się moją niższością i cieszy gdy coś mi pójdzie nie tak. Ja swojemu bratu nie życzę źle, ale w końcu mógłby zrozumieć, że moja droga zawodowa jest całkowicie moją sprawą. Chciałem zostać mechanikiem i mechanikiem zostałem. Lubię swój zawód i w życiu nie zamieniłbym go na nudną egzystencję w adwokackiej todze.

Na podatny grunt

29Może i bym mógł przyjąć do pracy syna swojego kolegi, ale nie widzę w tym najmniejszego sensu. Chłopak był u mnie na rozmowie kwalifikacyjnej, nie wykazał się zbyt dużą wiedzą o działaniu samochodów i naprawie, dlatego nie widzę sensu zatrudniania kogoś, kto na pewno nie sprawdzi się w warsztacie samochodowym, mechanik samochodowy Rybnik. Gdybym tylko chciał mógłbym mieć kilkunastu młodych mechaników o wiele zdolniejszych od tego, którego podsuwa mi jego ojciec. Zazwyczaj potrafię pomóc moim znajomym w różnych sprawach, jednak nie wezmę do siebie totalnego samochodowego ignoranta tylko po to, żeby przypodobać się jego ojcu. Może gdyby jego ojciec był prezydentem Rybnika to mógłbym się zastanowić, jednak skoro jest zwykłym urzędnikiem to jego wdzięczność na nic mi się zda. Muszę dbać o swoją firmę, a dbanie o firmę oznacza branie odpowiedzialności za wszystkich pracowników i zatrudnianie takich mechaników, którzy będą umieli zarobić na swoje utrzymanie.

Mógłbym przyjąć do siebie młodego chłopaka, który mimo braku doświadczenia i wiedzy miałby jakiś talent do samochodów i orientował się w mechanice. Nie raz ze zwykłego żółtodzioba zrobiłem już dobrego pracownika warsztatu samochodowego, jednak musiałem trafić na dobry materiał do obróbki. Ten jest wyjątkowo twardy i trudny, dlatego nawet długotrwałe urabianie nic nie da. Niech ojciec chłopaka poszuka sobie innego znajomego, który przyjmie jego syna do pracy. U mnie – nie ma na to najmniejszych szans.

Przeznaczony na mechanika

28Gdyby ktoś mnie pytał, to dla mnie już kilkanaście lat temu było jasne, że mój jedyny syn zostanie mechanikiem samochodowym lub swój zawodowy los w inny sposób zwiąże z samochodami. Jako matka doskonale znałam i znam mojego syna, dlatego potrafiłam odróżnić co jest dla niego jedynie chwilową atrakcją, a co pasją na długie lata. Jasiek samochodami interesował się inaczej niż wszyscy chłopcy dookoła – jego nie interesowały zabawy w jeżdżenie samochodzikami po dywanie, a zabawy w warsztat samochodowy i rozmontowywanie wszystkich aut na części pierwsze. Jaś był niezmiernie ciekawy jak działają samochody i co sprawia, że poruszają się po drogach. Niemal każdą chwilę wykorzystywał na zadawanie pytań mojemu mężowi, który niestety nie wiedział o tym tyle, ile według Jasia wiedzieć powinien. Mnie w ogóle o nic nie pytał, bo wiedział, że mama na samochodach się nie zna.

Jego pasja do mechaniki samochodowej najbardziej rozwinęła się chyba w gimnazjum, kiedy to Jasiek zamiast korzystać z wakacji i biegać z kolegami po podwórku, chodził do warsztatu samochodowego naszego sąsiada i podglądał go w pracy. Pan Roman początkowo był przeciwny ciągłym odwiedzinom Jaśka, jednak z czasem go polubił, zobaczył w nim potencjał i zaczął coraz bardziej angażować go do różnych, lekkich prac. Każdego wieczoru Jasiek z wypiekami na twarzy wracał do domu i nad kanapkami opowiadał o tym co danego dnia udało mu się zrobić. Wcale mnie nie zdziwiło, gdy po skończeniu gimnazjum Jasiek poszedł do technikum samochodowego, a potem znalazł pracę mechanika, mechanik samochodowy Toruń. Dla niego była to jedyna słuszna droga rozwoju zawodowego.

Na pomoc

27Odkąd pracuję w salonie samochodowym na stanowisku mechanika samochodowego nie pamiętam, by kiedykolwiek do naszego salonu przyjeżdżała karetka na sygnale, gotowa, by udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu. Przez blisko dziesięć lat nie wydarzyło się nic strasznego, co wymagałoby natychmiastowego przyjazdu karetki. Oczywiście doszło do paru zadrapań czy rozcięć, jednak za każdym razem kończyło się na dużym plastrze lub ostatecznie paru szwach. Dzisiaj jednak wizyta sanitariuszy była niezbędna, bo podczas jednej z rutynowych prac przy samochodzie, auto spadło z podnośnika i uderzyło innego mechanika tak dotkliwie, że ten stracił przytomność na bardzo długi czas, mechanik samochodowy Koszalin. Całkowitą winę za nieszczęsne wydarzenie ponosi poszkodowany mechanik, bo nie zabezpieczył on odpowiednio podnośnika, przez co ten złożył się w trakcie wykonywania prac przy samochodzie.

Trudno wyobrazić sobie jak wielkie zamieszanie powstało dziś w firmie na skutek nieszczęśliwego wypadku mojego kolegi z pracy. Z miejsca z salonu zostali wyproszeni wszyscy klienci, bo nikt nie mógł się skupić na wykonywaniu zawodowych obowiązków i każdy chciał na bieżąco śledzić losy poszkodowanego mechanika. Ja również zaprzestałem wszelkich prac przy samochodach i poświęciłem się niesieniu pomocy Mirkowi. Zanim w firmie zjawiła się karetka, Mirek został już ułożony w pozycji bezpiecznej i okryty kocem, a nad jego stanem czuwało kilkanaście osób, które z napięciem śledziło każdy ruch klatki Mirka, świadczący o tym, że pracownik nadal żyję. Nikomu nie życzę podobnie nieprzyjemnego dnia w pracy!