Przeznaczony na mechanika

28Gdyby ktoś mnie pytał, to dla mnie już kilkanaście lat temu było jasne, że mój jedyny syn zostanie mechanikiem samochodowym lub swój zawodowy los w inny sposób zwiąże z samochodami. Jako matka doskonale znałam i znam mojego syna, dlatego potrafiłam odróżnić co jest dla niego jedynie chwilową atrakcją, a co pasją na długie lata. Jasiek samochodami interesował się inaczej niż wszyscy chłopcy dookoła – jego nie interesowały zabawy w jeżdżenie samochodzikami po dywanie, a zabawy w warsztat samochodowy i rozmontowywanie wszystkich aut na części pierwsze. Jaś był niezmiernie ciekawy jak działają samochody i co sprawia, że poruszają się po drogach. Niemal każdą chwilę wykorzystywał na zadawanie pytań mojemu mężowi, który niestety nie wiedział o tym tyle, ile według Jasia wiedzieć powinien. Mnie w ogóle o nic nie pytał, bo wiedział, że mama na samochodach się nie zna.

Jego pasja do mechaniki samochodowej najbardziej rozwinęła się chyba w gimnazjum, kiedy to Jasiek zamiast korzystać z wakacji i biegać z kolegami po podwórku, chodził do warsztatu samochodowego naszego sąsiada i podglądał go w pracy. Pan Roman początkowo był przeciwny ciągłym odwiedzinom Jaśka, jednak z czasem go polubił, zobaczył w nim potencjał i zaczął coraz bardziej angażować go do różnych, lekkich prac. Każdego wieczoru Jasiek z wypiekami na twarzy wracał do domu i nad kanapkami opowiadał o tym co danego dnia udało mu się zrobić. Wcale mnie nie zdziwiło, gdy po skończeniu gimnazjum Jasiek poszedł do technikum samochodowego, a potem znalazł pracę mechanika, mechanik samochodowy Toruń. Dla niego była to jedyna słuszna droga rozwoju zawodowego.

Ten wpis opublikowano w Pasja. Zapisz w zakładkach link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *